Wino w dobie zmian klimatycznych

Przemiany klimatyczne są jednym z najważniejszych globalnych wyzwań XXI wieku. Wywierają coraz silniejszy wpływ na różne sektory gospodarki, w tym również na przemysł winiarski. Winiarze na całym świecie stanęli przed koniecznością dostosowania metod produkcji i strategii rynkowych do nowej rzeczywistości, w której stabilność klimatu jest pieśnią przeszłości. Branża winiarska musi zmierzyć się ze szczególnie gwałtownymi zmianami i znaleźć nowe sposoby na zachowanie jakości, świeżości i różnorodności win.

Wyzwania przemysłu winiarskiego

Obszary tradycyjnie uznawane za idealne dla uprawy winorośli w krajach takich jak Francja, Włochy czy Hiszpania już od dłuższego czasu odczuwają skutki ekstremalnych warunków pogodowych, co zmusza producentów do przemyślenia swoich strategii i poszukiwania nowych rozwiązań. Winiarze muszą mierzyć się z koniecznością podejmowania trudnych decyzji dotyczących doboru odmian, optymalnego momentu zbioru i winifikacji. Przydatne dla tych, którzy mogą sobie na to pozwolić, okazują się nowoczesne technologie, takie jak drony, które pozwalają lepiej monitorować stan winorośli i reagować na zmieniające się warunki.

Ekstremalne zjawiska pogodowe i ich skutki

Wzrost temperatury, ekstremalne fale upałów, dłuższe okresy suszy oraz nagłe wiosenne przymrozki to najważniejsze, choć nie jedyne, wyzwania. Obszary takie jak Kalifornia, Australia, Hiszpania i Grecja odczuwają poważne skutki susz i ekstremalnych temperatur, co zagraża 90% tamtejszych regionów winiarskich. W Australii i Kalifornii coraz częściej dochodzi do pożarów, które niszczą winnice i wpływają na jakość produkowanego wina poprzez tzw. smoke taint – charakterystyczny posmak dymu, który może znacznie obniżyć jakość wina. Winiarze stosują różne techniki, takie jak filtrowanie czy użycie specjalnych enzymów, aby zminimalizować ten efekt, jednakże całkowite wyeliminowanie posmaku dymu często jest niemożliwe.

W Europie zmiany klimatyczne przyczyniają się do przesunięcia okresów wegetacyjnych, co z kolei wpływa na czas zbiorów i dojrzewania winogron, które są kluczowe dla uzyskania pożądanej kwasowości i złożoności aromatycznej. Przemysł winiarski zmaga się także z problemem degradacji gleby i zmniejszenia bioróżnorodności, co jest efektem lat intensywnych upraw monokulturowych i stosowania sztucznych nawozów. Zmiana klimatu potęguje te problemy, prowadząc do erozji gleby i utraty jej żyzności, co bezpośrednio wpływa na jakość i wielkość zbiorów. Zwiększenie możliwości retencyjnych gleby poprzez wprowadzanie nowoczesnych systemów nawadniania staje się dla wielu winiarzy priorytetem.

Dodatkowo, winiarze poszukują praktycznych rozwiązań, takich jak przesuwanie winnic na wyższe partie terenu oraz na północne ekspozycje, które pozwalają na unikanie bezpośredniego nasłonecznienia i chronią winorośle przed przegrzaniem. Innym popularnym rozwiązaniem jest zostawianie większej ilości liści na krzakach, aby zacienić grona i chronić je przed nadmiernym nasłonecznieniem. Stosowanie oprysków z kaolinu, czyli naturalnej glinki, pomaga odbijać promienie słoneczne i chronić grona przed poparzeniami słonecznymi. Choć takie działania mogą być skuteczne w krótkim okresie, ich efektywność w dłuższej perspektywie jest ograniczona. Doraźne rozwiązania przestają wystarczać, ponieważ ekstremalne zjawiska pogodowe stają się coraz częstsze i intensywniejsze. Dlatego wielu producentów zaczyna poszukiwać bardziej systemowych podejść, takich jak regeneratywna uprawa winorośli, aby zmniejszyć negatywne skutki klimatyczne i zwiększyć odporność winnic i ich ekosystemów na przyszłe zmiany.

Regeneratywna uprawa winorośli

Jedną z wielu odpowiedzi na wyzwania związane ze zmieniającym się klimatem jest właśnie wyżej wspomniana regeneratywna uprawa winorośli. Technika ta koncentruje się na odbudowie zdrowia gleby i zwiększeniu bioróżnorodności, co nie tylko poprawia jakość winogron, ale również pomaga w walce ze zmianami klimatycznymi. Praktyki takie jak sadzenie roślin okrywowych, uprawa ekologiczna i obecność zwierząt w winnicach wspierają naturalne procesy zatrzymywania wody w glebie i sekwestracji dwutlenku węgla, czyli wychwytywania i zatrzymywania go w glebie. Coraz większa liczba winiarzy dostrzega korzyści płynące z tego rodzaju uprawy, a Ci, którzy się na nią zdecydowali, obserwują pozytywne zmiany nie tylko w zdrowiu swoich winnic, ale także w jakości produkowanego wina. W efekcie staje się ona coraz bardziej popularna, zwłaszcza wśród tych producentów, którzy dostrzegają w niej szansę na wyróżnienie się na tle konkurencji.

Ewolucja preferencji konsumentów i spadek konsumpcji wina wśród młodszych pokoleń również wymuszają na winiarzach większą elastyczność. Młodsi konsumenci preferują wina jakościowe, produkowane w sposób zrównoważony, co zmusza producentów do dostosowania się do nowych trendów i przejścia na bardziej ekologiczne metody uprawy.

Świat wina stoi dziś przed koniecznością głębokiej transformacji i przejścia na systemowe, długoterminowe rozwiązania, aby przetrwać oraz zachować standardy jakości, na które pracowały pokolenia. Innowacyjne metody, skupienie się nie na działaniach doraźnych, ale systemowych oraz precyzyjne, celowane sposoby mające na celu ochronę winorośli przed zmianami klimatu, stają się kluczowe.

Fot. Tim Mossholder/Unsplash

Od 2018 roku związana z winem hobbystycznie, a od 2022 r. zawodowo. Współpracowała z wrocławskim importerem i sklepem specjalistycznym POWINNO, specjalizującym się w winach naturalnych i nisko interwencyjnych, a obecnie współpracuje z importerem VININOVA. Współorganizuje degustacje, prowadzi własne konto o winie @everythinghappensforawine, podróżuje po regionach winiarskich i z bliska przygląda się pracy winiarzy. Eksploruje i zgłębia głównie świat win francuskich, niemieckich i południowoafrykańskich, a także uważnie obserwuje lokalny rynek winiarski.

Komentarz/e (1)

  • Piotr Romaniuk

    Zmiany klimatyczne piszą nową historię światowego winiarstwa, a jej kolejne rozdziały przynoszą nam fascynujące niespodzianki. Przykład Petit Verdot z Bordeaux jest dla mnie szczególnie wymowny – szczep, który jeszcze niedawno był jedynie „przyprawą” w kupażach, dziś wychodzi na pierwszy plan. Jeszcze kilka lat temu na konkursach win zaczęły się pojawiać monoszczepowe Petit Verdot z Bordeaux, które wtedy było niepijalne i ciężkie do degustacji. W ubiegłym roku zaczęło się robić ciekawe i pojawiało się go zdecydowanie więcej. Szczep, który wcześniej był dodawany w niskich procentach, by dodać struktury, taniny i siły coraz częściej bezpośrednio osiąga pełną dojrzałość i robi się coraz bardziej „miękki”. W 2022 Chapoutier mówił o koniecznej rehydracji winnic, a nawet wspominał, że podczas degustacji rocznika 2003 dodawał do kieliszka łyżeczkę wody, by lekko wybudzić wino i dodać mu lekkości. Ta transformacja świetnie ilustruje dylemat współczesnego winiarstwa: z jednej strony mamy rosnące temperatury sprzyjające dojrzewaniu tradycyjnie „trudnych” szczepów, z drugiej – walkę z nadmiernym alkoholem w winach, który odstrasza współczesnych konsumentów. Jest w tym oczywiście szansa dla polskiego winiarstwa 🙂

    Odpowiedz

Opublikuj komentarz

Używamy plików cookie do personalizowania treści i reklam, udostępniania funkcji mediów społecznościowych i analizowania naszego ruchu. Zbierane dane są anonimowe. Dowiedz się więcej
ZAAKCEPTUJ